Strona główna » Big Tech atakuje organizacje pro-life

Big Tech atakuje organizacje pro-life

Kilka tygodni temu CitizenGO zostało poinformowane, że ich konto w serwisie TransferWise, zostało zlikwidowane. Kiedy zażądali informacji dlaczego, odpowiedziano, że przyczyną nie jest naruszenie prawa ani jakiegokolwiek regulaminu, ale fakt że firma jest przeciwko działaniom pro-life i nie będą świadczyć usług “takiej organizacji”…

Obrona życia, rodziny i wolności jest dziś bardziej kosztowna, bo wszystkie siły radykalnej lewicy mobilizują się przeciwko tego typu aktywności. Wielkie firmy technologiczne również obrały sobie podobny cel. Największy fintech, specjalizujący się w międzynarodowych przelewach bankowych – Transferwise, zamykając konto fondacji CitizenGO – poinfotmował:

“Proszę zauważyć, że jest to nasza ostateczna decyzja… Proszę jednak przyjąć, że fakt, iż nie możemy zaoferować naszych usług nie oznacza, że uważamy waszą działalność za nielegalną lub bezprawną, chodzi tylko o to, że natura takiej działalności jest czymś, czego nie możemy wspierać“.

Globalne firmy technologiczne (Big Tech) stały się integralną częścią tego, w jaki sposób dziś utrzymujemy kontakt ze sobą, szczególnie podczas epidemii koronawirusa.

Facebook, Twitter, YouTube, Google, Apple, Amazon, Pinterest i dziesiątki mniej znanych firm kontrolują to, jak się spotykamy, rozmawiamy, kupujemy i sprzedajemy. I każdego dnia wyłączają kolejny podmiot za głoszenie tzw. „złych poglądów”.

A większość z tych uciszonych, to ludzie uważający, że nienarodzonym dzieciom należy się ochrona, naturalna rodzina składa się z jednej biologicznej kobiety i jednego biologicznego mężczyzny, a wartości moralne i wolność słowa są fundamentem ładu społecznego.

źródło CitizenGO