Strona główna » Szokująca postawa szefa polskich ginekologów. Co sądzi o aborcji?

Szokująca postawa szefa polskich ginekologów. Co sądzi o aborcji?

Szokującą postawę dotyczącą aborcji zaprezentował w przestrzeni publicznej prof. Mariusz Zimmer – szef Polskiego Towarzystwa Ginekologów i Położników. Świadczy to o tym, jak bardzo lekarze-ginekolodzy przesiąknięci są mentalnością eugeniczną.

Najpierw, Mariusz Zimmer, jako prezes PTGiP, ostro skrytykował orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego zakazujące aborcji eugenicznej. W opublikowanym oświadczeniu twierdził, że zakaz aborcji oznacza odebranie lekarzom możliwości… niesienia pomocy kobietom! Następnie w jednym z wywiadów medialnych stwierdził:

“Rola lekarza jest bardzo jasna: przedstawić wiarygodną i obiektywną sytuację. Mówimy zawsze o szali ryzyka i korzyści postępowania medycznego. Musimy często być bardzo brutalni, mówiąc, z jaką sytuacją spotka się dana pacjentka, jeśli będzie kontynuowała ciążę, jakie są zagrożenia.”

Jak to, o czym mówi szef polskich ginekologów, wygląda w praktyce w szpitalach? Przekonała się o tym m.in. oczekująca bliźniaków pani Małgorzata, u której lekarz stwierdził “komplikacje” w trakcie ciąży:

„Kiedy lekarz mnie zobaczył, powiedział tylko, że to jest „masakra” i trzeba jak najszybciej usunąć ciążę. Stwierdził, że jeśli bliźnięta cudem się urodzą, to będą obciążone wszystkimi możliwymi wadami genetycznymi.”

Tego typu „diagnozy” kobiety słyszą w szpitalach w całej Polsce. To powszechne zjawisko. Jak wspomina pani Małgorzata.

„Wizyty u lekarza były bardzo trudne, niosły ogromną dawkę bólu (…) za każdym razem zaczynała się ta sama historia: usilne namawianie lekarza, abyśmy dokonali aborcji, że to jest jedyne słuszne rozwiązanie, że nie ma innego wyjścia.”

W ten sposób polscy lekarze realizują wytyczne, które zaplanowali ich szefowie, przesiąknięci aborcyjną i eugeniczną ideologią. O “wiarygodnym i obiektywnym” przedstawieniu sytuacji, jak twierdzi Mariusz Zimmer, nie ma najczęściej mowy. Lekarze już na początku swojej kariery medycznej, jeszcze na studiach, szkoleni są, że aborcja jest czynem moralnie dobrym i często najlepszym wyjściem z trudnej sytuacji.

Dodatkowo, aborcja to sposób na uniknięcie odpowiedzialności – lepiej zabić małego pacjenta niż podjąć się jego leczenia. Tak jest taniej, szybciej i łatwiej. Po co obejmować dziecko opieką i walczyć o jego życie, skoro można je legalnie zabić i mieć “problem” z głowy? Na szczęście pani Małgorzata nie uwierzyła w aborcyjną propagandę i urodziła chłopców. Wie Pan co się okazało po porodzie?

“Kiedy chłopcy wyszli na świat lekarz nie mógł uwierzyć, że są w tak dobrym stanie. Wiele jego diagnoz w ogóle się nie sprawdziło”

Mówi mama chłopców, którzy przeszli operacje i spędzili jakiś czas w szpitalu, ale po tym doszli do zdrowia i szczęśliwie trafili do swojego domu. Ale lekarz-aborcjonista uparcie twierdził, że będzie “masakra” i domagał się ich śmierci…

 

źródło: Fundacja Pro – Prawo do życia
https://stronazycia.pl/stop-aborcji/